Środa, 16 września 2026
Imieniny: Kornel, Cyprian, Edyta
Polityka Krajowa 04.07.2026 Wideo

Kleczew z największą farmą PV w Polsce. Rząd stawia na OZE i bezpieczeństwo energetyczne

W Kleczewie uruchomiono i rozbudowano największą farmę fotowoltaiczną w Polsce i w tej części Europy. Instalacja ma zasilać nawet 100 tys. gospodarstw domowych.
Wideo Kleczew z największą farmą PV w Polsce. Rząd stawia na OZE i bezpieczeństwo energetyczne

Największa farma fotowoltaiczna w Polsce ma zasilać setki tysięcy odbiorców

Podczas wizyty w Kleczewie premier Donald Tusk mówił o znaczeniu rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii. Jak podkreślił, inwestowanie w OZE ma sens, bo takie instalacje są relatywnie tanie i pozwalają jednocześnie budować odpowiedzialność wobec kolejnych pokoleń poprzez produkcję zielonej energii. W Kleczewie działa obecnie największa farma fotowoltaiczna w Polsce i w tej części Europy, a jej właścicielem jest grupa ORLEN. Skala projektu sprawia, że jest to inwestycja odczuwalna nie tylko dla sektora energetycznego, ale także dla zwykłych gospodarstw domowych.

Z instalacji ma płynąć prąd wystarczający nawet dla około 100 tys. domów, co pokazuje praktyczne znaczenie takich przedsięwzięć w codziennym życiu mieszkańców. W czasach, gdy ceny energii i bezpieczeństwo dostaw są jednym z najważniejszych tematów społecznych, duże projekty OZE stają się elementem szerszej strategii państwa. Nie chodzi wyłącznie o zwiększanie udziału zielonej energii w miksie energetycznym, ale również o stabilność systemu i mniejsze uzależnienie od bardziej emisyjnych źródeł. To właśnie dlatego rozwój OZE został wskazany jako jeden z kluczowych kierunków polityki gospodarczej Polski.

„Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię”

Donald Tusk, premier

Rozbudowa w latach 2024-2026 i hybrydowy model produkcji energii

Farma w Kleczewie została rozbudowana w latach 2024-2026, a po zakończeniu prac jej łączna moc wynosi prawie 270 MW. Rząd informuje, że zdecydowano się podwoić wielkość tej instalacji fotowoltaicznej, co przełożyło się na bardzo dużą liczbę paneli i większą powierzchnię wykorzystaną pod produkcję energii. Obecnie na terenie inwestycji znajduje się prawie 500 tys. paneli rozłożonych na obszarze ponad 400 hektarów. Tak duża skala pokazuje, że inwestycje w OZE wchodzą w fazę przemysłową, a nie wyłącznie pilotażową.

Projekt ORLEN w Kleczewie ma charakter hybrydowy, ponieważ łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową. Taki model ma znaczenie praktyczne, bo pozwala zwiększyć stabilność produkcji energii, gdy warunki pogodowe nie sprzyjają jednej z technologii. Dla odbiorców oznacza to bardziej przewidywalne wytwarzanie prądu i lepsze wykorzystanie dostępnej infrastruktury. W szerszym ujęciu hybrydowe projekty wpisują się w trend budowania nowoczesnego systemu energetycznego, w którym różne źródła odnawialne uzupełniają się nawzajem.

  • 2024-2026 - okres rozbudowy farmy w Kleczewie
  • Łączna moc instalacji: prawie 270 MW
  • Liczba paneli: prawie 500 tys.
  • Powierzchnia inwestycji: ponad 400 hektarów
  • Docelowa liczba gospodarstw domowych, które może zasilić prąd: około 100 tys.

Tereny pogórnicze jako nowe miejsce dla zielonej energetyki

Instalacja w Kleczewie powstała na terenach pogórniczych, co ma duże znaczenie dla przyszłości regionów, które przez lata opierały swoją gospodarkę na węglu. Zamiast pozostawiać zdegradowane obszary bez dalszego wykorzystania, można nadać im nowe funkcje związane z nowoczesną energetyką. Taki kierunek pokazuje, że transformacja nie musi oznaczać wyłącznie zamykania starych zakładów, ale może też prowadzić do tworzenia nowych inwestycji i nowych miejsc pracy. Dla mieszkańców regionów poprzemysłowych to sygnał, że tereny po kopalniach mogą wracać do gospodarczego obiegu.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest bardzo ważne, a region koniński powinien zachować rolę producenta energii. Zwróciła uwagę, że obszar ten ma już odpowiednią infrastrukturę i kapitał ludzki, który od lat pracował przy produkcji energii na potrzeby kraju. W praktyce oznacza to, że transformacja może wykorzystywać istniejące zaplecze techniczne i doświadczenie pracowników, zamiast zaczynać wszystko od zera. To z kolei może ułatwiać przechodzenie od energetyki węglowej do niskoemisyjnej bez gwałtownego wstrząsu społecznego.

„Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe”

Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska

Zmiany w prawie i sieciach energetycznych mają przyspieszyć przyłączanie nowych instalacji

Minister energii Miłosz Motyka wskazał, że rozwój OZE wymaga nie tylko samych inwestycji w panele czy turbiny, ale także zmian w prawie i modernizacji sieci elektroenergetycznej. Dzięki rządowym korektom przepisów oraz rozbudowie infrastruktury nowe instalacje mają być sprawniej przyłączane do systemu. To ważne, bo nawet najlepsza farma fotowoltaiczna nie spełni swojej roli, jeśli energia nie będzie mogła zostać bezpiecznie odebrana i przesłana do odbiorców. Właśnie dlatego reformy sieciowe są dziś równie istotne jak budowa kolejnych źródeł wytwórczych.

Rząd przedstawia te działania jako część największej reformy prawa energetycznego w historii Polski. W tym ujęciu energetyka odnawialna nie jest już dodatkiem do tradycyjnego systemu, lecz jednym z filarów całej polityki gospodarczej. Podkreślono także, że inwestycje w polską energetykę i nowe niskoemisyjne moce oznaczają wsparcie dla krajowych firm. Dla odbiorców końcowych może to oznaczać większe bezpieczeństwo dostaw, a dla gospodarki - rozwój kompetencji, produkcji i usług związanych z sektorem energetycznym.

„Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy”

Miłosz Motyka, minister energii

Przed rozbudową inwestycji w Kleczewie konieczne było także uporządkowanie spraw związanych z wcześniejszą realizacją projektu. Jak przekazano, działania rządu objęły weryfikację kosztów i odzyskiwanie części środków, które wcześniej zostały wydane nieefektywnie. W komunikacie wskazano również, że poprzedni rząd rozpoczął przedsięwzięcie w sposób niekompetentny, a naprawa sytuacji miała zapobiec dodatkowym kosztom dla państwa sięgającym 800 mln zł. Tło tej sprawy pokazuje, że przy dużych projektach energetycznych równie ważne jak technologia są nadzór, kontrola wydatków i przejrzyste prowadzenie inwestycji.