Wtorek, 15 września 2026
Imieniny: Nikodem, Marta, Katarzyna
Polityka Krajowa 15.09.2026 Wideo

Premier Tusk o "ponurej całości": kryptowaluty, paliwa i prezydenckie weta w tle afery Orlenu

Szef rządu zapowiedział pełne rozliczenie nieprawidłowości w Orlenie za czasów PiS i zaapelował do prezydenta o podpisanie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.
Wideo Premier Tusk o "ponurej całości": kryptowaluty, paliwa i prezydenckie weta w tle afery Orlenu

Premier wskazuje na "magiczny trójkąt" wokół Orlenu

Podczas briefingu przed posiedzeniem Rady Ministrów premier Donald Tusk odniósł się w ostrych słowach do publikacji dziennika Financial Times, która ujawniła kulisy jednej z najgłośniejszych afer związanych z byłym prezesem Orlenu Danielem Obajtkiem. Szef rządu mówił o splocie zjawisk, które jego zdaniem układają się w spójny, niepokojący obraz. Wskazał przy tym nie tylko na same nieprawidłowości w spółce, ale też na polityczne konsekwencje, jakie mogą z nich wynikać.

"Wszystko układa się w bardzo ponurą całość, bo oprócz tego magicznego trójkąta: kryptowaluty, brudne interesy na paliwach i PiS, dochodzą konsekwentne weta lub blokady ze strony Prezydenta"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier podkreślił, że skala opisanych mechanizmów jest bezprecedensowa i wymaga zdecydowanej reakcji państwa. Zapowiedział, że żadna z nieprawidłowości nie zostanie zamieciona pod dywan, a odpowiedzialni za nie poniosą konsekwencje. Według jego słów opinia publiczna ma prawo poznać pełną prawdę o tym, co działo się w spółkach Skarbu Państwa w ostatnich latach.

Afera Orlen Trading Switzerland i straty liczone w miliardach

Sedno sprawy opisanej przez Financial Times dotyczy nieudanej transakcji zakupu wenezuelskiej ropy przez spółkę Orlen Trading Switzerland. Do zawarcia umowy doszło w okresie, gdy prezesem koncernu był Daniel Obajtek. Spółka wypłaciła pośrednikowi zaliczkę na dostawy surowca, które w dużej mierze nigdy nie zostały zrealizowane.

Według ujawnionych informacji straty poniesione przez państwo polskie tylko w tej jednej sprawie sięgają 1,6 mld zł. Premier zwracał uwagę, że w transakcję zamieszane były podmioty o niejasnym statusie, a przekazanie pieniędzy odbyło się bez należytych gwarancji uzyskania paliwa. W jego ocenie to właśnie kryptowaluty miały posłużyć jako narzędzie do przeprowadzenia tego rodzaju operacji finansowej.

"Financial Times pisze o jednym z największych skandali w historii naszego kraju, a cały świat dowiaduje się o aferze Orlenu za czasów pana Obajtka. Straty państwa polskiego tylko w tej jednej sprawie to 1,6 mld zł. Okazuje się, że to właśnie kryptowaluty pomogły w realizacji brudnego interesu z paliwem. Dziwni pośrednicy, przekazanie pieniędzy bez gwarancji uzyskania paliwa"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier dodał, że w sprawie widać sieć powiązań, która wykracza poza zwykłe zaniedbania zarządcze. Mówił o mechanizmach, które mogły być wykorzystywane świadomie i celowo, a nie wynikać wyłącznie z błędów decyzyjnych.

Śledztwo pod osobistym nadzorem Prokuratora Generalnego

Nad postępowaniami dotyczącymi Orlenu osobisty nadzór sprawuje Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Jak poinformowano, część osób usłyszała już zarzuty, a niektóre z nich ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości poza granicami kraju - między innymi w Dubaju. To pokazuje, jak złożony i wielowątkowy jest to proces.

Premier ocenił, że w kontekście tych ustaleń łatwiej zrozumieć nerwowe reakcje części polityków opozycji oraz urzędników prezydenta. Jego zdaniem obawy te mogą wynikać z faktu, że ujawniane mechanizmy okazują się większe i bardziej rozbudowane, niż początkowo sądzono. Wskazał na możliwość istnienia sieci brudnych interesów, która przerosła zaangażowanych w nią ludzi.

"Teraz rozumiem nerwowe zachowania urzędników Prezydenta i polityków opozycji. Dzisiaj łatwiej jest zrozumieć ich strach, bo wygląda na to, że w aferze Zondakrypto i tej paliwowej, możemy mieć do czynienia z siecią brudnych interesów, która ich przerosła"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Szef rządu zapowiedział, że informacje o postępach śledztwa będą sukcesywnie przekazywane opinii publicznej. Jak podkreślił, Polacy mają prawo znać prawdę o tej sprawie, a transparentność jest warunkiem odbudowy zaufania do instytucji państwa.

Podatek od nadzwyczajnych zysków i spór z prezydentem

Rząd po raz drugi przyjął projekt ustawy przewidującej opodatkowanie nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Celem regulacji jest sfinansowanie działań osłonowych dla kierowców oraz ograniczenie skutków wzrostu cen paliw. Premier zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, aby nie blokował ustawy i podpisał ją bez dalszej zwłoki.

"Gwarantuję, że jeśli Prezydent wreszcie podpisze ponownie złożoną ustawę o nadzwyczajnych zyskach, natychmiast zrealizujemy kolejny etap CPN"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Pierwszy projekt został zablokowany przez prezydenta, który nie złożył pod nim podpisu i skierował go do Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem premiera nie powinno już być wątpliwości, że ustawa wymaga podpisu, ponieważ kosztów kryzysu paliwowego nie mogą ponosić obywatele. Szef rządu przypomniał, że Polska nie odpowiada za wojnę na Bliskim Wschodzie ani za decyzje polityczne Donalda Trumpa czy Władimira Putina.

"Nikt już nie powinien mieć wątpliwości, że tę ustawę trzeba podpisać. To nie ludzie mają płacić za kryzys paliwowy, nie Polacy odpowiadają za wojnę na Bliskim Wschodzie. Nie mamy wpływu na politykę Donalda Trumpa, czy Putina"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Środki pozyskane z podatku mają pozwolić po raz kolejny w tym roku obniżyć VAT oraz akcyzę na paliwa. Jak wynika z danych przywołanych przez premiera, Orlen osiągnął w pierwszym półroczu 2026 r. niemal 16 mld zł zysku netto, wobec niespełna 6 mld zł rok wcześniej.

  • Straty państwa w sprawie Orlen Trading Switzerland: 1,6 mld zł
  • Zaliczka wypłacona pośrednikowi: około 230 mln dolarów
  • Zysk netto Orlenu w I półroczu 2026 r.: niemal 16 mld zł
  • Zysk netto Orlenu rok wcześniej: niespełna 6 mld zł
  • Miejsce ukrywania się części podejrzanych: Dubaj

Zaostrzenie kar za lekceważenie sygnalizacji na przejazdach kolejowych

Rada Ministrów przyjęła również projekt zaostrzający sankcje za wjazd na przejazdy kolejowe mimo czerwonego światła lub opuszczających się zapór i rogatek. Premier zaapelował o szybkie przyjęcie przepisów, podkreślając, że praca kierowców - zwłaszcza ciężarówek - jest trudna, ale nie może stanowić usprawiedliwienia dla ryzykowania ludzkim życiem.

"Zdaję sobie sprawę, że praca kierowców, szczególnie ciężarówek, jest bardzo wymagająca i trudna, ale nie możemy ryzykować ludzkim życiem, więc będę apelował o szybkie przyjęcie także tego zaostrzenia przepisów. I mam nadzieję, że wszyscy rozumieją potrzebę tych przepisów"

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Zgodnie z projektem kierowcy, którzy nie zastosują się do przepisów, mają automatycznie tracić prawo jazdy na trzy miesiące. W najpoważniejszych przypadkach takie zachowania będą mogły zostać zakwalifikowane jako przestępstwo. Zmiany są odpowiedzią na narastający problem bezpieczeństwa na przejazdach kolejowych oraz apele środowiska kolejowego.

Projekt stanowi także reakcję na niedawną katastrofę w Sokolnikach Suchych na Mazowszu, gdzie pociąg Intercity zderzył się z ciężarówką. W wypadku zginęła jedna osoba, a wiele zostało rannych. Zdaniem rządu nowe przepisy mają działać odstraszająco i realnie ograniczyć liczbę podobnych tragedii w przyszłości.

Co zmiany oznaczają dla mieszkańców Gliwic i regionu

Dla kierowców z Gliwic i całego województwa śląskiego zapowiedziane zmiany mają wymiar bardzo praktyczny. Zaostrzenie kar za wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle dotknie przede wszystkim tych, którzy codziennie poruszają się trasami przecinającymi linie kolejowe - zarówno w samym mieście, jak i w powiatach ościennych. Utrata prawa jazdy na trzy miesiące to dla wielu osób poważne utrudnienie w życiu zawodowym i prywatnym.

Równie istotny jest wątek paliwowy. Gliwice, podobnie jak inne miasta regionu, odczuwają skutki wahań cen na stacjach benzynowych. Obniżka VAT i akcyzy, możliwa dzięki wpływom z podatku od nadzwyczajnych zysków, mogłaby przełożyć się na niższe rachunki dla kierowców oraz firm transportowych działających w aglomeracji górnośląskiej. Dla lokalnych przedsiębiorców oznaczałoby to realne obniżenie kosztów operacyjnych.

Mieszkańcy Gliwic śledzą też uważnie wątek afery Orlenu, ponieważ dotyczy ona spółki o znaczeniu strategicznym dla całej gospodarki. To, jak zakończy się śledztwo i czy zapowiadane rozliczenia rzeczywiście nastąpią, będzie miało wpływ na zaufanie do instytucji publicznych w całym kraju - również na Śląsku.