Fritz von Friedlaender-Fuld
Biografia
Fritz von Friedlaender-Fuld był synem znanego żydowskiego przedsiębiorcy Emanuela Friedländera i jego żony Anny. W 1875 roku rozpoczął pracę w rodzinnym przedsiębiorstwie handlującym węglem. W 1880 roku po śmierci ojca objął kierownictwo firmy, mając zaledwie 22 lata.
W 1883 roku Friedländer uruchomił koksownię przy szybie Poręba w Zabrzu. Urzeczywistnił w ten sposób ojcowski plan rozwoju firmy, która miała rozwijać koksownictwo na Górnym Śląsku, połączone z pozyskiwaniem produktów ubocznych z węgla kamiennego. Aby ulepszyć proces produkcji, sprowadził specjalistów z Westfalii. Po dwóch latach prób i eksperimentów uzyskano dobrej jakości palny koks oraz smołę i amoniak. Friedländer od razu postanowił uruchomić drugą koksownię, Skalley, w Zabrzu. W 1890 roku zmieniono nazwę tego zakładu na Oberschlesische Kokswerke und Chemische Fabriken.
W 1891 roku uruchomiono pierwszą na Górnym Śląsku fabrykę benzolu przy hucie Julia w Bobrku. Równocześnie Friedländer angażował się w wydobycie węgla kamiennego. Jego ojciec, Emanuel Friedländer, już w 1872 roku zakupił pierwsze nadania górnicze w rybnickim okręgu. Teraz sam Fritz Friedländer nabył trzy kopalnie: Emma (obecnie Marcel), Rymer, Anna, a także liczne nieeksploatowane jeszcze pola kopalniane. Były one niedoinwestowane i przestarzałe. Łączne wydobycie węgla utrzymywało się na poziomie 200 tys. ton rocznie. Friedländer zaangażował się w modernizację kopalń i przy kopalniach budował osiedla domów dla robotników.
W 1903 roku utworzył Rybnickie Gwarectwo Węglowe, które w latach 20. XX w. zatrudniało około 13 tys. pracowników. Roczne wydobycie węgla wynosiło 2,5 mln ton i 200 tys. ton koksu. Dodatkowo Friedländer był właścicielem kopalni Eminenz pod Katowicami, zakładów metalowych Handtke w Częstochowie i zakładów tekstylnych w Opolu. Szczególne znaczenie miało dla niego utworzenie w 1916 roku zakładów azotowych w Chorzowie i zakładu produkcji karbidu przy kopalni Prinz w Pszczynie. Friedländer inwestował także poza Górnym Śląskiem: był właścicielem firmy Braunkohlen-und Brikett-Industrie AG na Łużycach (5 tys. pracowników) oraz zaangażował się w kopalnictwo rud w Norwegii.
Był członkiem zarządu i przewodniczącym rady nadzorczej Oberschlesische Kokswerke und Chemische Fabriken AG i był zaangażowany w wiele innych firm, które rozwinęły się razem, tworząc przemysł wydobywczy. Był członkiem wielu rad nadzorczych, m.in. Deutsche Bank i Reichsbanku, oraz pełnił funkcję konsula generalnego Holandii.
Wiadomość o jego śmierci gliwiccy radni uczcili upamiętnieniem w mieście.