Świadkowie i służby uratowali kierowcę po wypadku w Pyskowicach
Kierowca Forda uderzył w ogrodzenie i nie dawał oznak życia. Świadkowie oraz służby natychmiast ruszyli z pomocą.
5 września około godziny 15:40 na ulicy Piaskowej w Pyskowicach 50-letni kierowca Forda zjechał z jezdni i uderzył w ogrodzenie prywatnej posesji. Mężczyzna stracił panowanie nad autem z powodu nagłego zatrzymania krążenia.
Huk usłyszeli mieszkańcy, którzy wybiegli z domów. Zauważyli dym wydobywający się z samochodu oraz nieprzytomnego kierowcę. Wyciągnęli go z pojazdu, a gdy stwierdzili, że nie daje oznak życia, rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową.
Zastępca Oficera Dyżurnego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach pilnie skierował na miejsce patrol drogówki. Po przybyciu st. sierż. Maciej Kiszkowski i st. asp. Rafał Dańczura przejęli akcję ratunkową od świadków i prowadzili resuscytację do czasu przyjazdu strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Pyskowicach oraz zespołu Wojewódzkiego Pogotowia Ratunkowego.
Dzięki wspólnym działaniom udało się przywrócić kierowcy funkcje życiowe. W ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. Badania wykazały, że doznał zawału serca. Obecnie przechodzi intensywną rehabilitację i wraca do zdrowia.
Reakcja mieszkańców jest przykładem postawy promowanej w kampanii śląskiej policji „Widzisz-Reaguj!”. Szybko wydostali poszkodowanego z zagrożonego miejsca i rozpoczęli uciskanie klatki piersiowej, stając się ważnym ogniwem łańcucha przeżycia. Policja podziękowała świadkom za ich odwagę i natychmiastową pomoc.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja Info Gliwice
Lokalny serwis informacyjny Gliwic i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd