Martwe drzewo przy ulicy? ZDM wyjaśnia, czemu czasem trzeba czekać na wycinkę
Suche drzewo przy drodze może wyglądać groźnie, ale nie zawsze da się je usunąć od razu. W Gliwicach ostateczna decyzja administracyjna bywa kluczowa, a na nią trzeba nieraz czekać nawet kilkanaście miesięcy.
Nie każde podejrzane drzewo znika od razu
Mieszkańcy zwracają uwagę na drzewa pozbawione kory, liści albo części konarów i pytają, czy nie stanowią one zagrożenia. Zarząd Dróg Miejskich zapewnia, że takie zgłoszenia są sprawdzane, a drzewa budzące wątpliwości pozostają pod nadzorem.
Jak podkreśla ZDM, samo wrażenie, że drzewo jest całkowicie martwe, nie wystarcza do natychmiastowej wycinki. Jeśli okaz rośnie na terenie należącym do Miasta Gliwice, potrzebna jest decyzja wydawana przez Marszałka Województwa Śląskiego.
Rozumiemy, że widok suchego drzewa, pozbawionego części konarów, może wywoływać niepokój. Nie oznacza to jednak, że pozostawiono je bez reakcji. Usunięcie niebezpiecznych gałęzi jest działaniem tymczasowym, które ma zmniejszyć ryzyko do czasu zakończenia postępowania administracyjnego
Jadwiga Jagiełło-Stiborska, rzeczniczka prasowa Zarządu Dróg Miejskich w Gliwicach
Ogławianie tylko w szczególnych przypadkach
Część mieszkańców pyta także o drzewa, z których usunięto fragmenty korony. ZDM wyjaśnia, że taki zabieg nie jest wykonywany rutynowo, lecz tylko wtedy, gdy drzewo jest obumarłe lub wyraźnie zamierające. Celem jest ograniczenie ryzyka wynikającego z suchych, niebezpiecznych konarów.
To rozwiązanie ma charakter przejściowy. Drzewo pozostaje na miejscu do czasu uzyskania zgody na wycinkę, a w tym okresie ogranicza się zagrożenie tam, gdzie to możliwe. W praktyce oznacza to, że widok mocno zniszczonego drzewa nie musi świadczyć o zaniechaniu działań.
Procedury potrafią trwać bardzo długo
ZDM nie decyduje samodzielnie o tempie całej procedury. Wydanie zezwolenia może zająć bardzo dużo czasu, dlatego drzewa często muszą czekać w miejscu, mimo że na pierwszy rzut oka wyglądają na suche lub obumarłe.
Gdy decyzja zostanie już wydana, prac nie zawsze da się rozpocząć zgodnie z planem. Wycinka przy ulicy wymaga wcześniejszego zabezpieczenia terenu, rozwieszenia informacji i wyznaczenia strefy robót. Jeśli w tym miejscu nadal stoją samochody albo ktoś usuwa taśmy ochronne, wykonawca musi przełożyć działania na inny termin.
- drzewa zgłoszone przez mieszkańców są sprawdzane i monitorowane;
- martwe lub zamierające okazy wymagają wcześniejszego zezwolenia na wycinkę;
- na terenie Miasta Gliwice decyzję wydaje Marszałek Województwa Śląskiego;
- przed wycinką teren musi być odpowiednio oznakowany i zabezpieczony;
- pozostawione auta lub zniszczone zabezpieczenia mogą wymusić zmianę terminu prac.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców
Sprawa dotyczy nie tylko estetyki ulic, ale przede wszystkim bezpieczeństwa pieszych, kierowców i osób mieszkających w pobliżu drzew. Z jednej strony mieszkańcy oczekują szybkiej reakcji, z drugiej - przepisy ochrony przyrody nakładają obowiązek przeprowadzenia formalnej procedury przed usunięciem nawet wyraźnie zamierającego drzewa.
Dlatego ZDM apeluje o zwracanie uwagi na oznakowanie i niepozostawianie pojazdów w miejscach czasowo wyłączonych z użytkowania. To właśnie od współpracy mieszkańców zależy, czy prace da się przeprowadzić sprawnie i bezpiecznie.
Co dalej z takimi drzewami?
Zarząd Dróg Miejskich zapowiada, że każde zgłoszenie będzie dalej analizowane, a drzewa wymagające wycinki pozostaną pod obserwacją do momentu zakończenia procedur. Gdy tylko pojawią się warunki formalne i techniczne, martwe lub niebezpieczne drzewa mają być sukcesywnie usuwane.
Do tego czasu najważniejsze pozostaje ograniczanie ryzyka - przede wszystkim przez usuwanie suchych konarów i pilnowanie, by zabezpieczone miejsca nie były naruszane. Dzięki temu można połączyć wymogi prawa z ochroną bezpieczeństwa na ulicach.
Informacje przekazał Zarząd Dróg Miejskich w Gliwicach.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!